To nie my do siebie nie my oni
Pisali rozpacz miłość zawsze
Jakby nas nie było tamtych nigdy
By nie przewidzieli takich wtedy
Ani my ich w nas umarłych teraz
Zabijamy się z dnia na dzień
Oni tamci nieobecni w nas na zawsze
Na tę wrogą chwilę przez nas dla nich
Gdy milczymy umieramy
Dotąd- nieśmiertelni
za oszklone drzewa i zjedzone ciastka z ziarnami
za kipiące tęsknotą sny i bliskie, dzięki Joli, góry
za chłodną posadzkę na balkonie, piękne słowa i wspaniałych przyjaciół
dziękuję









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz