Lubię szeptać ci słowa
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą —
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu,
Pewne, że się twym ustom do cna wytłumaczą —
I nie wstydzą się swego mętu i pośpiechu.
Bezładne się w tych słowach niecierpliwią wieści —
A ja czekam, ciekawy ich poza mną trwania,
Aż je sama powiążesz i ułożysz w zdania
I brzmieniem głosu dodasz znaczenia i treści...
Skoro je swoją wargą wyszepczesz ku wiośnie —
Stają mi się tak jasne, niby rozkwit wrzosu —
I rozumiem je nagle, gdy giną radośnie
W śpiewnych falach twojego, co mnie kocha, głosu
Bolesław Leśmian
nie zważając na tytuł
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
sobota, 19 kwietnia 2014
konglomerat
Lata sześćdziesiąte
Lata sześćdziesiąte Ich początek
Kocha Eliota Ma 17 lat
Poezja to uświadomiona prawda
Bo w początkach nigdy
nie znamy zakończeń.
Lata dziewięćdziesiąte Ich koniec
Eliot go nudzi
Poezja to uświadomiona prawda
W początkach zawsze
znamy zakończenia
Lata sześćdziesiąte Ich początek
Kocha Eliota Ma 17 lat
Poezja to uświadomiona prawda
Bo w początkach nigdy
nie znamy zakończeń.
Lata dziewięćdziesiąte Ich koniec
Eliot go nudzi
Poezja to uświadomiona prawda
W początkach zawsze
znamy zakończenia
Bohdan Zadura
PS papierki po cukierkach ukradkiem chowam w kieszeniach spódnicy
PS papierki po cukierkach ukradkiem chowam w kieszeniach spódnicy
wtorek, 8 kwietnia 2014
konstelacje
Zapiski naszych pragnień wirują gdzieś w ciepłym powietrzu.
Horrendum albo traktat o puchu dmuchawca
mogło mnie wcale nie być
nie tu nie teraz nie pod taką postacią
w jakiej przypadkiem zjawiłam się i
nikt by tego nawet nie spostrzegł
nie zauważył że mnie nie ma że brak
i mnie i mojego słowa czy
na pewno nikt inny nie napisałby nigdy tych
wierszy które ja od niechcenia kreślę od lat
nie tu nie teraz nie pod taką postacią
w jakiej przypadkiem zjawiłam się i
nikt by tego nawet nie spostrzegł
nie zauważył że mnie nie ma że brak
i mnie i mojego słowa czy
na pewno nikt inny nie napisałby nigdy tych
wierszy które ja od niechcenia kreślę od lat
Urszula Kozioł
środa, 2 kwietnia 2014
3×M
Samotne lotniska
(...)
Wierz mi, jeśli cię kocham, i ty też jeżeli
tęsknisz po drugiej stronie niedostępnej zony
nieprzeniknionych światów, szczelnie oddzielony
żółtą rzeką z powietrza, ognia i metalu,
jeżeli drżysz od lęku, jeśli płaczę z żalu,
podaj dłoń, choćby dotknij opuszkami palców
szklanej szyby sunącej w obrotowym walcu.
Miłość jest zła lub dobra, jak los albo passa.
Czekają samoloty na startowych pasach.
A.Piwkowska
Wierz mi, jeśli cię kocham, i ty też jeżeli
tęsknisz po drugiej stronie niedostępnej zony
nieprzeniknionych światów, szczelnie oddzielony
żółtą rzeką z powietrza, ognia i metalu,
jeżeli drżysz od lęku, jeśli płaczę z żalu,
podaj dłoń, choćby dotknij opuszkami palców
szklanej szyby sunącej w obrotowym walcu.
Miłość jest zła lub dobra, jak los albo passa.
Czekają samoloty na startowych pasach.
A.Piwkowska
Subskrybuj:
Posty (Atom)






