powrót do litrów kawy, lustra ze ślubną konwalią, ludzi na ścianach, puchowej kołdry i czarnych świtów
tęsknię za ciężarem na plecach i morzem gwiazd, które było na wyciągnięcie rękitęsknię za głową wypełnioną czystym powietrzem, wolnym od analiz, bilansów i planów
tęsknię za poczuciem tęsknoty
i znów upór żeby powstać, i znów iść i dojść do celu
"nic mi z ciebie nie zostało
nagle"
M.Białoszewski
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz