niedziela, 22 grudnia 2013

barka w letniej sukience

w letniej sukience, stroju kąpielowym, kożuchu czy w skórzanym płaszczu- moja mama 
wywołane fotografie na papierze pachnącym górami, malwami w ogrodzie czy świeżą trawą na łące 
każde zdjęcie z aparatu taty udane- wypełnione po brzegi ich młodością, szaleństwem oraz pasją życia
moje zdecydowanie nie tak perefekcyjne, mimo że kocham niedoskonałości, to wieloletni sprzęt taty ląduje na półce
on służył ich kliszy, migawka i wizjer dla ich szczęścia zarezerwowana


niedospana z miłości J. wciąż jest dla mnie dowodem, że szczęściu czasem trzeba pomóc

nie ma przypadków

największe szczęście przychodzi niezapowiedzianie, jest gwałtowne i porywcze, nie zna się go do cna, tak naprawdę
wyczerpuje i osłabia, wzbudza niepewność, wywołuje łzy szczęścia

serce mi rośnie od Twej radości! 

PS "to takie miłe, że przynosisz mi szczęście"

memories


tekturowe pudełko w trzech językach, łomża z truskawką, balkon o świcie w Krakowie, wyczekiwane osiemnaste urodziny i cudowna smena od L. 

pierwsza klisza