***
w jadowitym brzęku
w szeleście traw
w niezdarnych skrzydłach pszczoły
miłość mieszka
w pocałunki ubrana
jak drzewo w krople
rosnę
i gdy myślę o tobie
to tak
jakby motyl trzepotał w dłoni
uwięziony i ślepy
a czas
przyczajony poza mną do skoku
trzyma w wąsach źdźbło
dzisiejszy dzień
w jadowitym brzęku
w szeleście traw
w niezdarnych skrzydłach pszczoły
miłość mieszka
w pocałunki ubrana
jak drzewo w krople
rosnę
i gdy myślę o tobie
to tak
jakby motyl trzepotał w dłoni
uwięziony i ślepy
a czas
przyczajony poza mną do skoku
trzyma w wąsach źdźbło
dzisiejszy dzień
Halina Poświatowska





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz