wtorek, 24 grudnia 2013

w zawrotnej, małej planecie

 Bajka wschodnia
Kiedy Wahiti w drobnych żółtych sandałkach zerwała jabłko i przyniosła ślepemu kochankowi on zagłębiając zęby w cierpkim owocu spytał: jak wygląda jabłko? I zapragnęła mu powiedzieć wszystko i mówiła prędko o tym że zerwała je czerwone z zielonej gałęzi drzewa które rosło w brązowo-złotym ogrodzie. Gałąź pokryta żółknącymi liśćmi i poprzez liście wschodzące słońce owocu. Uśmiechnął się i pogładził jej policzek. Jakiego koloru są twoje oczy i usta? Moje oczy są czerwone mówiła a usta mają barwę zieloną... A sandałki masz żółte sam je kupiłem w sklepie i sprzedawca zaręczał że nie są inne a żółte. Jesteś więc ogrodem — rzucił jabłko i wziął ją na ręce skuloną i drżącą.                                                    
                                                                                                         H.Poświatowska
Haśka zawsze dobra na każdy czas, a ten fragment najbardziej leży mi w sercu, od dawna
bardzo lubię tę kliszę, pierwsze zdjęcia robione zenitem, zdecydowanie to był wspaniały czas 

dla równowagi: 
https://www.youtube.com/watch?v=a78lYYPxoAw

1 komentarz: